Coraz częstszą praktyką ZUS w ostatnim czasie jest nie tylko podważanie samego zatrudnienia osoby w formie umowy o pracę lub samego faktu wykonywania działalności gospodarczej, co samo w sobie rodzi wiele problemów, ale także coraz częściej kwestionowanie wysokości wynagrodzenia – lub zadeklarowanej podstawy wymiaru składek ZUS.

Z tego typu praktyką spotykaliśmy się już wielokrotnie. Jakkolwiek wydawałoby się, że wydanie przez ZUS decyzji „obniżającej” wynagrodzenie jest mniej dolegliwe, niż zakwestionowanie samego faktu zatrudnienia, to w praktyce jest odwrotnie

Od decyzji takiej służy oczywiście odwołanie do sądu. Niemniej ze względu na problemy dowodowe, prowadzenie takiego postępowania jest bardziej ryzykowne i trudniejsze pod względem dowodowym niż wykazywanie, że konkretny pracownik faktycznie świadczył pracę. W czasie naszej praktyki prowadziliśmy tego typu sprawy z powodzeniem.

W jednej ze spraw doszło niedawno do ciekawego przypadku – na etapie postępowania przed ZUS, przedsiębiorcy (samozatrudnionej kobiecie) ZUS zarzucił pozorność wykonywanej działalności. Po przeprowadzeniu drobiazgowego postępowania, Sąd I instancji zgodził się z prezentowanym przez nas stanowiskiem i uznał, że faktycznie nie ma mowy o pozorności, działalność była faktycznie wykonywana. Jednocześnie Sąd ten uznał, że prawidłową podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne powinna być kwota minimalnego wynagrodzenia, a nie zadeklarowana przez przedsiębiorcę maksymalna podstawa wymiaru składek. Taki wyrok sądu wzbudził poważne wątpliwości, wobec czego został zaskarżony apelacją do Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny, w pełni podzielił zarzuty apelacji i jednoznacznie stwierdził, że w przypadku, gdy ZUS nie kwestionował podstaw wymiaru składek deklarowanych przez przedsiębiorcę, sąd nie może samodzielnie tego uczynić. W konsekwencji, wyrok w części obniżającej podstawy wymiaru składek został uchylony.